Empty

Total: 0,00 zł

Mięso - żywność wysokiego ryzyka.

Żywienie jest jednym z najistotniejszych czynników mających wpływ na funkcjonowanie organizmu. W zależności od przyjętego modelu żywienia, można sprzyjać lub działać prewencyjnie w stosunku do wystąpienia wielu chorób. Dużym problem jest brak powszechnej rzetelnej wiedzy na temat wpływu żywienia na stan zdrowia.

Wiele dolegliwości wiązanych jest z niezależnymi procesami chorobotwórczymi i starzenia, podczas gdy ich przyczyną są nieprawidłowe nawyki żywieniowe kontynuowane przez lata. W krajach uprzemysłowionych, w dużej mierze funkcjonuje model żywienia oparty na spożywaniu dużych ilości mięsa, nabiału i żywności wysoko przetworzonej przy jednoczesnej niskiej podaży warzyw i owoców. Taką dietę charakteryzuje nadmiar tłuszczu pochodzenia zwierzęcego i cholesterolu, niedobór błonnika pokarmowego, witamin i składników mineralnych.

Nadal panuje powszechna opinia, że białko zwierzęce jest niezbędnym pokarmem, które należy spożywać w dużej ilości i że ma ono znacznie wyższą wartość niż białko pochodzenia roślinnego. Liczne badania przeprowadzone zarówno na zwierzętach jak i wśród ludzi wykazały, że duża podaż białka zwierzęcego stymuluje wzrost i dojrzewanie, ale równocześnie wywołuje podatność na choroby i skraca życie.

Nadmiar białka zwierzęcego w diecie nie może odkładać się w organizmie. Musi więc być metabolizowany i usuwany z organizmu. Pokarm białkowy zakwasza organizm i obciąża dodatkową pracą nerki. Wysokie spożycie białka zwierzęcego powoduje utratę wapnia z moczem, rozwój kamicy nerkowej i osteoporozy (odwapnienie kości).

Obecność związków purynowych w mięsie sprzyja rozwojowi skazy moczanowej, kamicy nerkowej. Mięso poddane obróbce termicznej „gnije” w jelitach, jest czynnikiem toksycznym, przewlekle zatruwającym organizm, powodującym wzrost: leukocytozy, prostaglandyn zapalnych PGE2, lepkości krwi (co sprzyja występowaniu zakrzepów), poziomu hormonów estrogennych, prolaktyny, kortyzonu, sprzyja rozwojowi wielu chorób zwyrodnieniowych. Dodatkowo mięso zawiera cholesterol, co także sprzyja rozwojowi miażdżycy. Zbyt duże spożycie mięsa jest więc czynnikiem silnie chorobotwórczym.

Według najnowszych zaleceń American Dietetic Association, spożycie wołowiny, wieprzowiny lub baraniny powinno być ograniczone najwyżej do jednego posiłku tygodniowo. - Statystyki w poszczególnych krajach nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że ludzie spożywający dużo wołowiny i wieprzowiny częściej chorują na miażdżycę i choroby metaboliczne oraz nowotwory, tym bardziej że na ogół jedzą też mało warzyw i owoców - mówi prof. Wiktor Szostak z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie.

Dodatkowo badania zwyczajów żywieniowych 500 tys. Europejczyków w ciągu ostatnich 10 lat wykazały, że każde 100 g czerwonego mięsa lub wędliny dziennie zwiększa ryzyko raka odbytu i jelita grubego o 70 proc. Kobiety, które dwa razy dziennie serwują sobie czerwone mięso, po 15 latach aż o 40 proc. częściej mają zawały serca.